O boże, co za głupoty dają w tej telewizji. Nie ma co oglądać. Nie ma zupełnie. Że też nie może być jakiegoś takiego kanału żeby same seriale były. Jak są same wiadomości albo same zwierzęta? Kogo to interesuje? Może Gucwińskich, ale dlaczego ja mam mał
Cholera. Jak ja wyglądam? Strasznie gruba jestem. Ta dieta, to jakaś ściema jest. Było żeby nie mieszać cukrów z tłuszczami, no to nie mieszam. Najpierw jem cukry, a potem tłuszcze. No, ale przecież tysiąca kalorii to nie przekraczam nigdy. A mój chłopak mówi, że to jest głupie żeby tak liczyć kalorie i że po tych wszystkich dietach to człowiek jeszcze grubszy jest. Jasnowidz się znalazł cholera jasna. O boże jedyny! Tak właśnie sobie myślałam, że te tysiąc to może być za mało jednak. Bo jak tak człowiek wypija tysiąc piw może się nieźle urżnąć, a tysiąc kalorii.. Matko święta, to się załatwiłam. Celulit mam. Skórka pomarańczy też ktoś wymyślił. Biust sobie muszę zrobić koniecznie. A po co ja się mam w ogóle uczyć tego angielskiego? Z takim biustem? Jak tu powiedzieć do kogoś how are you z czymś takim? Ja powiem how are you a on sobie od razu pomyśli Jezu, jakie ona ma małe cycki. Ale mój chłopak mówi, że to jest głupie, że mu się podoba mój biust. Nie widziałam jeszcze biustu, który by mu się nie podobał. Jemu się podoba nawet biust mojej matki.
Jezu, ale mi smutno. Muszę sobie coś kupić koniecznie. Może jakiś kosmetyk? Może krem do twarzy przeciwzmarszczkowy albo z kompleksem witamin. Nie, lepiej bez kompleksu. Mój chłopak się śmieje, że nawet kremy mamy z kompleksami. Dowcipniś się znalazł. Bluzeczkę sobie kupię albo golfik albo bluzeczkę i golfik. A może bieliznę jakąś? W życiu nie powiem słowa po angielsku w takiej bieliźnie. Shit najwyżej! A mój chłopak mówi, że to jest głupie, że nie szata zdobi człowieka. Oczywiście, że nie zdobi, a co ma robić? Kiedy ja sobie ostatni raz coś kupiłam? Boże, jaki sweterek widziałam wczoraj śliczny, a jak w nim wyglądam ekstra! Ja w takim sweterku to nawet mogłabym chińskiego się uczyć. Siedem stów wielkie mi halo. Też było o co robić awanturę. Jezu jak mi smutno. Zaraz się tutaj chyba rozpłaczę. Ja nie wiem, dlaczego inne kobiety mogą sobie żyć normalnie, szczęśliwe są. Na przykład te wszystkie aktorki. Każda jedna, widać w gazecie, uśmiechnięta, szczęśliwa, gra w serialach, przecież to widać! Takie zakochane, a jak one się uśmiechają jak im wręczają te nagrody. One się tak uśmiechają, że mi się od razu płakać chce. Ja nie wiem, czy ja tak dużo chcę od życia, czy ja mam takie duże wymagania, przecież ja po prostu od czasu do czasu chciałabym taki sweterek. A mój chłopak mówi, że to jest głupie i że szczęście buduje się na zdrowych zasadach. No to proszę bardzo ktoś zarabia i ktoś wydaje. No, co? To nie są zdrowe zasady? Ja nie wiem czy jak każdy by tak pracował to wszyscy byli by szczęśliwi? Ja na przykład czuję, że się nie rozwijam w pracy. W ogóle. W domu to co innego. Książkę sobie poczytam, telewizję pooglądam. Nawet te programy o zwierzakach. Nie wiem, może to zależy od charakteru, że ja indywidualistka jestem po prostu. A mój chłopak mówi, że to jest głupie, że odkąd się zwolniłam z pracy to stanęłam w miejscu. No przecież ja się mogę ruszyć na Kubę, na Dominikanę ostatecznie mogę pojechać. Dlaczego mam ciągle siedzieć w domu? Ostatecznie mogę się poświęcić i polecieć samolotem, czego nie lubię. A tak poza tym to zwolniłam się z pracy dla niego, żeby go nie oskarżyli o molestowanie. Człowiek to ma jednak krótką pamięć.
Boże, jaka ja gruba jestem cholera. Chyba muszę sobie zrobić liposukcję. W gazetach piszą, że to nie boli, ale cholera ich wie. A mój chłopak uważa, że to jest głupie, że lepiej uprawiać jakiś sport. Ciekawe, jaki sport mam uprawiać? Jak będę uprawiać sport to jeszcze sobie złamię nogę i dopiero będę stać w miejscu. No nic nie ma w tej telewizji, nic. O proszę, jak już serial to o szpitalach, jakby nie było innych tematów. Człowiek się naogląda a potem chodzi zdołowany przez cały tydzień. Pielęgniarki są najlepsze. Jest moja faworyta! Mała czarna. Niby się tu uśmiecha, a tu patrzy jakby pacjentowi wbić igłę w dupę. Żeby chociaż lekarze byli przystojniejsi. George Clooney to jest lekarz! W dodatku mówi po angielsku. Jemu to dałabym sobie zrobić tę liposukcję. On to by mi mógł wszystko odessać! Och boże! Miewam czasem takie fantazje. George Clooney, Brad Pitt, Angelina Jolie A mój chłopak mówi, że to jest głupie, że ja żyję w wirtualnej rzeczywistości. Ale mnie ubawił! Wczoraj mi dał 200, nie 250 złotych i powiedział Idź zrobić jakieś zakupy. I kto tu żyje w wirtualnej rzeczywistości? No to mu powiedziałam, że za 200 złotych to mi się nawet nie chce wychodzić z domu. A on na to, że mu przykro i że musi chyba wszystko przemyśleć i że chyba nie jest jeszcze gotów na stały związek, a potem poszedł spakować walizki. Jak już tak stałam w drzwiach to zapytał się mnie, czy nie mam mu już nic więcej do powiedzenia? No i ja powiedziałam, że to jest głupie, że ja go kocham, ale on już zaczął schodzić po schodach, więc pomyślałam sobie, że mu to powiem po angielsku, żeby go jakoś zatrzymać, żeby zobaczył, że on nie ma do czynienia z jakąś taką kompletną idiotką. Dobrze, że tyle filmów oglądam to sobie przypomniałam i krzyczę za nim Hey Man, fuck you! I fuck you! ale nie zrozumiał









--
--
david Kurtiz
--
Du bist nicht Allein! Nie jestes Sam! You are not Alone!
vielen dank!
--
[link]
Previous Page12345...Next Page